Jak zacząć oszczędzać? Oto podstawowe porady

Facebook

Oto szybki kurs, jak zacząć oszczędzać, z którym zapoznasz się w jeden kwadrans. Zaczynamy.

Tekst aktualizowany w 2023. Jeśli chcesz ominać wstęp, scrolluj dalej do linii:

Na początku 2020 roku miałem rozmowę z koleżanką z pracy o tym, kiedy nadejdzie kryzys finansowy. Ja optowałem, że musi nadejść, bo do natury kryzysów należy, że są cykliczne (pojawiają się co jakiś czas), ona – że przecież nie ma żadnych znaków na niebie i ziemi, że mógłby się jakiś pojawić. To był styczeń 2020, a w dalekim Wuhan walczono z epidemią nowego koronawirusa.

To, co można z tego obrazka wyciągnąć dla siebie, to fakt, że rzeczy się dzieją nieustannie wokół nas, jednak by rozpoznać, czy to są szanse, czy zagrożenia, trzeba pogłębiać własną wiedzę.

Niestety nie jestem na tyle geniuszem (czy szaleńcem?), by po załamaniu się kursów akcji w marcu, wpaść na pomysł, by je kupować. Nawet polski WIG20 od marca 2020 do marca 2021 wzrósł o ponad jedną trzecią! Tyle można było zarobić, a nawet więcej, inwestując w polską giełdę w okresie największego jej załamania i sprzedając akcje zaledwie parę miesięcy później.

Polecam: Inwestowanie – 5 podstawowych zasad dla opornych

Aby włożyć pieniądze wtedy w giełdę, trzeba było sobie (co najmniej) zadać kilka konkretnych pytań i poszukać na nie odpowiedzi. Na przykład: „kiedy są realistyczne szanse na lek/szczepionkę?” czy „co zrobią rządy (czyli pewnie ogłoszą wielkie pakiety pomocowe?”, ale też może: „czy efekt tego wsparcia nie będzie krótkotrwały i tylko przeniesie realny kryzys w czasie?”.

Tyle o szukaniu szans i ich rozpoznawaniu. Więcej można znaleźć w książce „Superprognozowanie”, którą gorąco polecam.

Z perspektywy czasu łatwiej jest jednak oczywiście oceniać wydarzenia z przeszłości, gdy wiemy już, co stało się potem. Zmaterializowane scenariusze to też najprawdopodobniej niejedyna możliwe. Wobec tego czy może w ogóle powinniśmy patrzeć z perspektywy dłuższej niż parę miesięcy, czy parę lat? Szczególnie jeśli chodzi o oszczędzanie i inwestowanie? Ekonomia behawioralna uczy, że raczej na pewno tak. W tym kontekście jako dalszą lekturę mogę polecić ’Irrational Exuberance’ (nie ma tłumaczenia na razie na jęz. polski).


Po tym wstępie przejdźmy może do rzeczy:

Oszczędzanie to dla osób mniej zarabiających (jedyna) droga do finansowej niezależności

Jeden z komentarzy na blogu zwrócił moją uwagę na inny problem.

Pod postem, w którym umawiam idee głoszone przez jednego z najpopularniejszych orędowników ruchu FIRE (akronim od ang. „Financial Independence Retire Early”, czyli „Finansowa Niezależność Wcześniejsza Emerytura”), amerykańskiego blogera znanego jako Mr Money Mustache.

Jeśli Mr M. zarabiał 100 tys. dolarów rocznie i żył za 25 tys. rocznie to faktycznie mógł odłożyć przez 9 lat kwotę 625 tys. Więc ta propozycja jest dla osób zarabiających zdecydowanie powyżej średniej krajowej – napisał Michał.

Czy Michał chciał powiedzieć, że oszczędzanie, by uzyska finansową niezależność, to propozycja dla lepiej zarabiających, a nie dla zwykłego zjadacza chleba? Pewnie tak. Faktycznie, większość z nas nie da rady przejść na emeryturę w wieku 30 lat. Ale to nie znaczy, że powinniśmy porzucać cel, jakim jest niezależność finansowa i związana z tym osobista wolność.

Nawet, jak nie osiągniemy tego celu w maksimum, to przecież każdy mały krok w tym kierunku jest jak najbardziej OK.

Mr Money Mustache dokładnie zaplanował swoją karierę. Po pierwsze wybrał studia, po których można solidnie zarobić (inżynieryjne). Po drugie, zdecydował wraz z żoną, że będą ekstremalnie oszczędzać, gdy byli jeszcze bardzo młodzi. To umożliwiło im, by w bardzo młodym wieku (30 lat), mieć możliwość zostania rentierem (żyć z oszczędności do końca życia).

To nie wszystko. Mogli sobie na to pozwolić tylko przy założeniu, że dalej będą żyć oszczędnie. To właśnie ekstremalny sposób na przejście na wczesną „emeryturę”. Trzeba jednak mieć więc (bardzo wcześnie, bo w wieku około 20 lat) plan i go realizować.

Przyznaję, jest to dla mnie duża inspiracja. Sam jednak dużo nie zarabiam, a w wieku lat dwudziestu paru byłem daleko od jakiegokolwiek sensownego finansowego planu na siebie. W podobnej sytuacji jest większość osób, która na pewnym etapie swojego życia stwierdza, że z jakiegoś powodu chce zacząć oszczędzać.

Motywacje mogą być różne. Zwykle są bardziej prozaiczne. Jednych do oszczędzania skłania nadmiar podjętych zobowiązań finansowych, innych – utrata pracy. Jeszcze inni chcą po prostu wydostać się z sytuacji, że żyją od pierwszego do pierwszego, a ich materialna sytuacja nie rokuje nadziei, że kiedykolwiek się polepszy.

W ruchu FIRE prócz „RE” (’early retirement’, czyli wcześniejsza emerytura) FIRE mieści się też „FI” (’finacial independence’, czyli finansowa niezależność).

Jeśli wcześniejsza emerytura dla wielu z nas jest nieosiągalna, to finansowa niezależność może uzyskać niemal każdy z nas, poprzez zmniejszenie swoich wydatków i odkładanie w ten sposób zaoszczędzonych pieniędzy na bok.

„Najbogatszy człowiek w Babilonie” George’a S. Clasona – lekcja z lektury: zarabianie = oszczędzanie

Tego typu wymówka, że „oszczędzanie jest tylko dla bogatych”, pojawia się w dyskusjach dosyć często. „Skoro ja tyle nie zarabiam, to nie mam co odłożyć, więc po co się starać” – sugerują różni komentatorzy.

Wydaje mi się, że jest wręcz przeciwnie. Właściwie to im się jest biedniejszą osobą (mnie się zarabia), tym bardziej powinno oszczędzać. To kluczowa podstawowa idea, którą powinno się sobie przyswoić, jeśli chce się zacząć oszczędzać.

Pochodzi ona z jednego z najpopularniejszych książek dwudziestego wieku, „Najbogatszy człowiek w Babilonie” George’a S. Clasona.

Jak brzmi? Chodzi o to, że dopiero pieniądze zaoszczędzone to są pieniądze realnie zarobione. To właśnie te pieniądze z twojej pensji, które zostają ci ponad to, co wydasz na swoje utrzymanie, to są tak naprawdę twoje zarobki.

Można mnożyć przykłady osób z wysoką pensją, które z nich nic nie odkładają. A nawet takie, które mimo wielkich zarobków czy wygranych w loterii stają się koniec końców bankrutami.

Z drugiej strony osoba zarabiająca mało ma szansę, by, krok po kroku, dorobić się własnego mniej lub bardziej skromnego majątku. A, co za tym idzie, uzyskać finansową niezależność.

Podstawowa zasada zarządzania swoimi osobistymi finansami

Dlaczego? Tylko odkładając część swojej pensji, możesz kumulować własny kapitał, który w dalszej perspektywie umożliwi ci jego przemnażanie (inwestowanie).

George’a S. Clason jest autorem zasady: „Najpierw zapłać sobie”. Czyli nie zapomnij, że ze swoich zarobków musisz coś odłożyć. Inaczej to nie ma sensu.

  • Nieważne, jakie pieniądze zarabiasz (bo jesteś w stanie wydać każdą kwotę). Bogatszym stajesz się nie dlatego, że udaje ci się więcej zarobić. Tylko dlatego, że udaje ci się nie wydać wszystkiego, co zarobisz.
  • Dla 99 proc. z nas zawsze znajdzie się jakiś margines zbędnych wydatków, który wystarczy wyeliminować, aby trochę zaoszczędzić.

Ile mogę oszczędzić? Jeśli szukasz odpowiedzi na to pytanie, z pomocą może przyjść ten prosty test.

  • Oczywiście nie mamy wpływu na wszystko i nie jesteśmy absolutnymi panami swojego losu. Ale zawsze mamy wpływ na coś. Zamiast narzekać na to, na co nie mamy wpływu, lepiej skupić się na tym, co możemy tu i teraz zrobić, aby poprawić naszą sytuację finansową.
  • Mając to na uwadze: na pewno łatwiej jest trochę odłożyć, niż zacząć z dnia na dzień więcej zarabiać. Szczególnie że samo zarabianie więcej nie gwarantuje, że zaczniemy gromadzić własny kapitał. Musimy umieć jeszcze opanować swoje wydatki!
Zasada 50/30/20 - ilustracja: wyjaśnienie, co oznacza na surowej desce

Jak zacząć oszczędzać? Absolutne podstawy w 5 minut

Dla ponad 90 procent przeciętnych zjadaczy chleba początek oszczędzania to będzie:

  • Ograniczenie konsumpcyjnego nastawienia

„Zbyt wielu ludzi wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by zaimponować ludziom, których nie lubi” – sprawdź 13 cytatów o pieniądzach

Jak to rozumieć? Przede wszystkim warto zacząć od oszczędnego podejścia do robienia zakupów (polecam: oto 9 najważniejszych zasad oszczędnych zakupów) i, w miarę możliwości, robienia rzeczy samemu (DIY) lub szukania darmowych opcji.

Zasada 5R: odmawiaj, ograniczaj, wykorzystuj, segreguj, kompostuj.

Jeśli potrzebujesz na szybko kilku porad dla mega początkujących: możesz przeglądnąć tę listę – 8 skutecznych porad, dzięki którym zarobisz dodatkowe 1000 złotych miesięcznie. Znajdziesz tutaj między innymi rady w stylu: przestudiuj rachunki, nie kupuj kawy na wynos, organizuj imprezy w domu, rzuć palenie, itp.

Jak zacząć oszczędzać? Dwie kluczowe zmiany

Są jednak dwie kluczowe zmiany, które (przede wszystkim mieszkając w mieście), powinniśmy wdrożyć ASAP, jeśli chcemy zacząć (ekstremalnie) oszczędzać (i zdrowo żyć):

Mam nadzieję, że widzisz, że zarysowuje się tutaj pewien wzorzec. Jak już wejdziesz na drogę oszczędzania, zyski zaczną się kumulować. Działa tutaj efekt kuli śnieżnej.

Kilka prostych zmian, które praktycznie każdy może wprowadzić w życie, jak chce zacząć oszczędzać (choć niektóre z nich na pewno zaskoczą też bardziej zaawansowanych centusiów):

Oszczędności na prądzie:

Przejrzyj jeszcze:

Facebook
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments