Ładowarka do telefonu – czy pobiera prąd, gdy nie ładuję telefonu?

Facebook

Czy podłączona do kontaktu ładowarka do telefonu pobiera prąd, mimo że w danej chwili nie ładujemy żadnego urządzenia? W tym miejscu znajdziecie całkowicie wyczerpującą ten temat odpowiedź na to wcale nieoczywiste pytanie.

Ja sam teorię, że nieładująca żadnego urządzenia ładowarka i tak pobiera prąd, wrzucałem to do koszyka miejskich legend, między czarnego fiata porywającego dzieci i teorię, że guma Turbo powoduje raka.
Przyszła jednak pora, żeby dokładnie zbadać temat. Oto co udało mi się ustalić:

Na zdrowy rozsądek można założyć, że jeśli coś jest wyłączone, to znaczy, że nie pobiera prądu. Jednak nie do końca jest to prawdą! Wprawdzie Unia Europejska zakazała produkcji ładowarek, które niewyjęte z kontaktu pobierają prąd o mocy większej niż 0,5 wata[1], to jednak pobierają one śladowe ilości prądu. Średnio to około 0,25 wata[2].

Nieodłączona ładowarka do telefonu – ile zużyje prądu przez rok w przeliczeniu na złotówki?

Jak wyliczyć roczne zużycie prądu przez urządzenie elektryczne? Jeśli urządzenie ma moc 1 wata, przez rok skonsumuje 9 kilowatogodzin. Rok to plus minus 8760 godzin.

Cena prądu w Polsce w pierwszej połowie 2020 roku wynosiła dla gospodarstw domowych średnio około 55 groszy za kilowatogodzinę[3]. Dla uproszczenia obliczeń przyjąłem jednak, że wynosi 50 groszy.

Ile prądu zużyje nieodłączona ładowarka do telefonu przez rok?

Łatwo wyliczyć, że za ładowarkę pozostawioną w kontakcie nie zapłacimy dużo. 9 razy 0,25 razy 50 gr da nam kwotę 1,25 zł, jeśli jedna ładowarka do telefonu pozostaje nieodłączona w kontakcie przez rok i nie ładuje w tym czasie telefonu.

Jesteście uspokojeni? Niesłusznie! Przemnóżmy to przez 40 milionów (liczba mieszkańców Polski) i wychodzi kwota 40 milionów złotych. To mniej więcej jedna czwarta z tego, co zebrano w trakcie rekordowego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2019 roku[4]!

A ładowarka pozostająca w gniazdku to tylko wierzchołek góry lodowej! O wiele więcej zużywają inne urządzenia, nawet gdy pamiętamy o wciśnięciu przycisku „włącz/wyłącz”!

Zużycie energii elektrycznej przez wyłączone urządzania elektryczne to 10 proc. naszego rachunku za prąd

Sprawę precyzyjnie zbadali amerykańscy naukowcy. „Chociaż jedno wyłączone urządzenie nie pobiera zawrotnej ilości prądu, to trzeba pamiętać, że przeciętny Amerykanin ma ich w domu 40” – czytam na stronie standby.lbl.gov, gdzie opublikowane są badania tematu przez specjalistów z prestiżowego Uniwersytetu w Berkeley. Według ich wyliczeń wyłączone urządzenia elektryczne odpowiadają za około 10 procent całości zużycia prądu w gospodarstwach domowych!

Polacy zużywają mniej więcej 2 tysiące kilowatogodzin rocznie na gospodarstwo domowe[5]. 10 procent z tego to 200 kilowatogodzin.

Wychodzi na to, że przy obecnej cenie prądu (dla uproszczenia przyjmuję 0,50 zł za kilowatogodzinę) każda polska rodzina wydaje 100 złotych rocznie na to, że ich urządzenia elektryczne stoją w domu wyłączone!

Jeśli przemnożymy to razy 14 milionów (tyle jest w Polsce gospodarstw domowych[6]) wychodzi 1,4 miliarda złotych! Niezła strata, biorąc pod uwagę, że wzięła się to praktycznie z niczego. 1,4 miliarda zł to na przykład jedna dziesiąta tego, co państwo polskie przeznaczyło w 2018 roku na szkolnictwo wyższe i naukę[7]!

Ciekawy fakt: niepracująca kuchenka mikrofalowa pobiera tyle prądu, co 12 włączonych do kontaktu niepracujących ładowarek!

Czy laptop, mikrofalówka i inne urządzenia elektryczne pobierają prąd, gdy są wyłączone, ale podłączone do gniazdka?

Naukowcy z Berkeley sporządzili tabelę, ile prądu pobierają wyłączone (tak!), ale podłączone do gniazdka urządzenia elektryczne. Prawdziwymi wampirami energetycznymi są na przykład mikrofalówki, a laptopy to wyjątkowo perfidni pożeracza prądu. Oto wybrane produkty (podaję wartość średnią)[8]:

  • Ładowarka do telefonu – 0,26 W – koszt 1,17 PLN rocznie (zakładam, że jedna kWh kosztuje 0,50 zł)
  • Klimatyzator – 0,9 W – koszt 4,46 złotego rocznie
  • Ekran do komputera – 1,13 W – 5,09 PLN rocznie
  • Komputer stacjonarny – 2,84 W – 12,78 PLN rocznie
  • Mikrofalówka 3,08 W – 13,86 złotego rocznie
  • Modem (kablowy) – 3,84 W – 17,28 PLN rocznie
  • Laptop – 8,9 W – 40,05 PLN rocznie

To nie wszystko, co warto wiedzieć! Nasza ładowarka, pracując w trybie ładowania, dalej pobiera dużo prądu, nawet gdy telefon jest już naładowany. To ponad 60 procent tego, co pobiera w trakcie ładowania! Dokładnie, jak wyliczyli naukowcy z Ameryki, 24 W w porównaniu z 3,68 W, gdy telefon się ładuje[9].

Co możemy zrobić, żeby obniżyć rachunek za prąd?

  • Wyłączać urządzenia z gniazdka, gdy jest to możliwe. Świetnie sprawdza się w przypadku rzeczy, które rzadko używamy, ale w przypadku dużych urządzeń używanych regularnie może to być mało bezpieczne. Częste wyciąganie wtyczki i wkładanie jej z powrotem do gniazdka znacznie zwiększa ryzyko porażenia prądem.
  • Dlatego szczególnie warto używać listwy zasilającej. Wyłączenie zasilania powoduje wyłączenie zasilania do wszystkich podpiętych urządzeń
  • Odłączać telefon i inne urządzenia od ładowarki po zakończeniu ładowania możliwie szybko.
  • Szukać produktów, które zużywają mało prądu w trybie czuwania.

Wyłączenia urządzeń elektrycznych z kontaktu – ile możemy na tym zaoszczędzić?

Na samym oszczędnym ładowaniu urządzeń przenośnych i wyłączaniu zasilania listwy, do której mamy podpięte monitor, głośniczki czy komputer, choćby tylko na noc, zyskamy około 50 do 100 złotych rocznie. Jeśli dołożymy do tego inne, niemal bezwysiłkowe sposoby na oszczędności na rachunku za prąd, robią się z tego naprawdę duże kwoty! #efektkuliśniegowej


Polecam:

W ten sposób obniżysz rachunek za prąd o 3 procent. Chodzi o twój czajnik elektryczny

Rachunek za prąd – kilka sposobów, by zaoszczędzić na rachunku za prąd


Facebook

4 komentarze do wpisu „Ładowarka do telefonu – czy pobiera prąd, gdy nie ładuję telefonu?”

  1. Mi się bardzo podobają (znane mi z Anglii) gniazdka elektryczne z wyłącznikiem. Sama planuję wymianę gniazdka kuchennego na właśnie takie. Finansowo ta wymiana na siebie nie „zarobi”, ale ja będę spokojniejsza wiedząc że w razie np. zalania sprzętu elektrycznego wodą nie porazi mnie prąd.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz