Paraletki drewniane? Te najtańsze paraletki będziesz mieć za 0 złotych

Jeśli wpiszesz w Google paraletki drewniane, bez problemu znajdziesz oferty sponsorowane, gdzie cena będzie wynosiła na przykład 89,99 zł. A oto propozycja budżetowa, paraletki za 0 zł (DIY), o 89,99 zł tańsze:

Paraletki drewniane za darmo. Dlugość – 45 cm

Czego potrzebujesz, żeby zrobić paraletki drewniane za 0 zł? Europalety (albo właściwie dwóch) oraz kija od miotły.

Te dwa „surowce” nagminnie zalegają miejskie śmietniki i produkty, których ja użyłem do stworzenia moich paraletek, pochodzą właśnie ze śmietnika. Europalety – spod spożywczej sieciówki, kij od miotły, prawie nowy właściwie – z pobliskich gabarytów. Nie twierdzę, że znajdziesz swoje surowce od razu, gdy wyjdziesz z domu (ale wystarczy mieć oczy szeroko otwarte).

Oprócz części drewnianych, potrzebowałem jeszcze czterech wkrętów. One kosztują grosze, ale właściwie zawsze zostają po jakiejś robocie. Jak ktoś chce, to naprawdę może nawet spróbować o nie poprosić sąsiada. Do tej roboty muszą być cienkie, żeby kij od miotły się nie pękł. Z tej przyczyny nie wkręcamy ich też tak mocno, jak się tylko da. I musza być wystarczająco długie, żeby przykręcić kij do europalety. Ale nie za długie, żeby nie było nam zbyt trudno to zrobić (np. 30 mm x 3,5 mm).

Jeśli chodzi o narzędzia: potrzebujemy tylko piły i śrubokrętu.

Paraletki drewniane za 0 złotych DIY – krok po kroku

Podpórki paraletek to wycięte „środki” europalet, poręcze – to fragmenty kija od miotły
  1. Podpórki do naszych paraletek wykonujemy, po prostu odpiłowując fragmenty europalety. Z jednej będziemy mieć trzy takie „kostki”, stąd potrebujemy raczej dwóch europalet, żeby mieć w pełni stabilne podstawki naszych paraletek. A to ważne, bo najważniejsze jest w końcu nasze zdrowie i bezpieczeństwo.
  2. Odmierzamy na kiju od miotły tyle, na ile długie chcemy mieć paraletki (sugeruję 45 cm) i, oczywiście, wycinamy dwa równe drążki.
  3. Drążki przykręcamy do podstawek. W moim przypadku jedna była trochę niższa. Wykorzystałem więc wycięty kawałek płyty pilśniowej, by wyrównać różnicę poziomów. Ją też bardzo często możemy znaleźć na śmietniku.
Jedna podpórka była mniejsza. Wyrównałem to, dokładając kawałek płyty. Pewnie można to zrobić estetyczniej, nawet za 0 złotych, ale nie to było akurat moim głównym celem

Uwaga! Biorąc rzeczy ze śmietnika, musimy patrzeć, czy nie ma nich pluskiew. Typowe objawy to takie czarne plamy, jakby od wilgoci.

Uwaga 2! Nie gwarantuję, ile kilogramów wytrzymają paraletki drewniane za zero złotych w opcji DO IT YOURSELF, którą tu przedstawiam. Ale mnie, (75 kg aktualnie) wytrzymują. Jakby co, polecam grubszy kij, na przykład od łopaty.

Dla tych, którzy wykonają swoje własne, dla bezpieczeństwa zalecam testy wytrzymałościowe, wykonywane krok po kroku. Czyli od zwykłych pompek progresjami w górę, aż do stania na rękach bez podparcia o ścianę nogami. A nie, że od razu stajemy na nich na rękach.

I, oczywiście, zastrzegam, że każdy wykonuje na nich ćwiczenia na własną odpowiedzialność. A ja absolutnie odradzam jakikolwiek trening bez odpowiedniej wiedzy i przygotowania.

Fitness jest za darmo

Ale, pamiętajcie, szczególnie w erze YouTube’a czy darmowych pierwszych próbnych treningów z trenerem personalnym na lokalnej siłowni, to też właściwie można mieć zupełnie za darmo. Wystarczy chcieć:

Fitness jest (powinien być) (przynajmniej w dużej mierze) za darmo

Dlaczego? Bo i tak 99 proc. roboty musisz tutaj wykonać samemu. Dlatego uważam za płacenie za sprzęt fitnesssowy (poza absolutnym minimum potrzebnym na naszym etapie zaawansowania)jest wyjątkowo niewskazaną praktyką.

Tymczasem większość podąża w drugą stronę: skoro chcę ćwiczyć, muszę kupić sprzęt i, być może, jeszcze trenera. Do tego też oczywiście nakłaniają nas wszechobecne reklamy.

Po paru miesiącach, czy latach, ten praktycznie nieużywany sprzęt ląduje na OLX-ie. Prawda jest taka, że większość ludzi przestaje ćwiczyć po krótkim czasie. Brakuje im między innymi wytrwałości, ale często też wiedzy, że nie trzeba, a być może nie powinno się, szczególnie na początku, specjalnie męczyć. Robią więc zupełnie odwrotnie. Każdy trening ma mnie zmęczyć na 150 proc. i „niemożliwe nie istnieje”. Niemożliwe istnieje. A określają to między innymi proste prawa fizyki newtonowskiej, które decydują na przykład o tym, kiedy złamie ci się noga.

Tak więc, jeśli chcesz zacząć trenować, i warto to powtarzać przy każdej okazji, wbrew temu całemu bullshitowi fitnessowemu, zacznij od ćwiczeń, które nie wymagają żadnego zakupu. Pompki możesz robić w końcu w domu, a (australijskie) podciągnięcia na praktycznie jakiejkolwiek nadającej się na to rurce (choć najfajniej chyba na otwartej dla wszystkich siłowni w parku czy na plaży).

Polecam: Trening siłowy – absolutne podstawy

Paraletki to jednak jeden z tych sprzętów, których naprawdę w większości przypadków nie opłaca się w ogóle kupować, a można mieć je zrobić samemu zupełnie za darmo, nie dysponując jakimś specjalistycznym warsztatem. Tak, każdy może je zrobić samemu.

Jeszcze parę innych rzeczy za darmo

Pochwalę się jeszcze paroma innymi majowymi zdobyczami. Wszystkie te rzeczy, łącznie z meblem, za 0 złotych:

Tak, wiem, to widać.

Pozdrawiam, Krakowski Centu$

Polecam: Dlaczego robiąc rzeczy samemu, oszczędzamy podwójnie, a nawet potrójnie, bo nie wspieramy jeszcze podatkiem VAT zbrodniczego reżimu ; )

Dodaj komentarz

Przewiń do początku