Olej i tłuszcz palmowy – dlaczego tego się nie je

To proste: używanie przez nas produktów z olejem palmowym ma bezpośredni związek z masowym umieraniem orangutanów. Ale to niejedyny powód.

Brytyjska sieć Iceland postanowiła zrezygnować z dodawania oleju palmowego do produktów swoich marek. Aby o tym poinformować, supermarkety wykorzystały animowany spot Greenpeace. Ta reklama została jednak zbanowana w UK, bo jest zbyt „polityczna”:

To oczywiście sprawiło, że stała się hitem YouTube’a.

Zbanowana antyreklama tłuszczu palmowego z orangutanem – tutaj zobaczcie polskojęzyczną wersję językową:

Tej reklamy nie zobaczysz w święta w Wielkiej Brytanii

Świąteczna reklama supermarketów Icelan nie została dopuszczona do emisji w brytyjskiej telewizji. Decyzję tłumaczono tym, że jest ona zbyt polityczna. Wyprodukowana przez Greenpeace reklama to kreskówka, którego bohaterką jest orangutanka. Animacja podkreśla wpływ produkcji oleju palmowego na dewastację lasów deszczowych. #NoPalmOilChristmas

Opublikowany przez natura dzisiaj Czwartek, 15 listopada 2018

W zasadzie to powinno wystarczyć. Pozyskiwanie oleju palmowego ma tragiczne konsekwencje dla populacji orangutanów, które giną w tempie 25 zwierząt dziennie[1]. To dlatego, że za 85 procent jego światowej produkcji odpowiadają Indonezja i Malezja, gdzie dochodzi do karczowania lasów pod uprawę na masową skalę.

Utwardzany olej palmowy jest jednym z najbardziej szkodliwych olejów roślinnych[2], jednak w ostatnich latach jest powszechnie wykorzystywany w branży spożywczej. Jedną z firm, które wykorzystują go bardzo dużo jest producent Oreo, którego dostawcy od 2015 do 2017 roku zniszczyli ponad 70 tys. hektarów lasów deszczowych wykarczowanych pod uprawę palm – twierdzi Greenpeace[3].

Jest o wiele więcej argumentów przeciwko produktom z olejem palmowym niż tylko troska o małe orangutany

Olej palmowy znajdziemy w bardzo wielu:

  • daniach gotowych;
  • batonach i ciasteczkach;
  • chipsach i innych słonych przekąskach;
  • gotowych sosach.

Nutella to w jednej czwartej tłuszcz palmowy

Nutella to w ponad połowie cukier, a w jednej czwartej olej palmowy. Na reklamie pojawiają się tylko orzechy (14 procent zawartości) i kakao (8 procent).

Producent może maskować jego użycie, pisząc o zawartości tłuszczu roślinnego, tłuszczu roślinnego utwardzanego, itp. Pod tymi nazwami jednak kryje się zwykle tłuszcz/olej palmowy.

Dlaczego olej palmowy jest tak popularny?

Olej palmowy jest tak popularny, bo można go na wiele sposobów przetworzyć[4]. Dlatego nadaje się do zastosowania w szerokiej gamie produktów.

Ma najwyższą temperaturę topnienia ze wszystkich olejów roślinnych. W temperaturze pokojowej zachowuje jeszcze stan częściowo stały. Z kolei jest tańszy od olejów zwierzęcych. Inne tłuszcze roślinne (bp. rzepakowy), aby móc z nim konkurować, musiałyby być sztucznie utwardzane, co powoduje wytwarzanie się tłuszczów trans.

Co trzeba wiedzieć? Niektóre kraje (Dania, Kanada) już zdecydowały się na całkowity zakaz produktów z tłuszczami trans[5]. Chociaż w oleju palmowym nie ma tłuszczów trans, nie oznacza to jednak, że jest zdrowy. Zawiera 50 pocent tłuszczów nasyconych. Choć to mniej, niż w przypadku oleju kokosowego (85 procent) i tak jest to bardzo zły wynik[6]. Wszystkie najważniejsze międzynarodowe organizacje dietetyczne i zdrowotne są zgodne, że nadmierne zpożycie tłuszczów nasyconych to jedna z głównych przyczyn chorób serca[7].

Obalamy mit: produkty z tłuszczem palmowym wychodzą taniej

Są koszty w postaci:

  • nadmiernej eksploatacji środowiska naturalnego;
  • i wpływów na zdrowie społeczne. Koszty chorób serca w samej Polsce liczone są w miliardach złotych rocznie[8].

To jednak nie wszystko. Olej palmowy wcale nie wychodzi ci taniej. Oczywiście, jeśli porównasz ciastko z olejem palmowym z supermarketu, z ciastkiem na maśle kupionym w cukierni, taniej będzie w supermarkecie.

Ale tak naprawdę, o wiele taniej jest zrobić sobie czipsy czy ciasteczka samemu

Jeśli chcesz naprawdę oszczędzić i zmienić dietę na zdrowszą, reguła „po prostu nie będę kupować produktów z olejem palmowym”, jest jedną z najprostszych i najskuteczniejszych. Potem można wnikać w szczegóły, ale tutaj za jednym razem eliminujesz wszystkie spożywcze produkty z czołówki tych najmniej zdrowych.

Super rada: najtaniej prawie zawsze będzie zrobić samemu.

A jedzenie to jedna z tych rzeczy, którą każdy może sam zrobić. Po to właśnie mamy kuchnię. Różnica miedzy przygotowanym posiłkiem w domu, a kupieniem go w restauracji, to 5 do 10 razy na korzyść domowej kuchni. Do tego dochodzi świadomość tego, co jesz, gdy sam(a) sobie to jedzenie przyrządzisz.

Jak jest różnica między gotowaniem samemu a jedzeniem na mieście?

domowa tarta kokosowa

Domowa tarta kokosowa

Jeśli to ci nie wystarczy, policz, jaka jest różnica między robieniem sobie samemu obiadu do pracy a jedzeniem w restauracji. Jeśli przyjmiemy, że własny obiad kosztuje cię 5 złotych, a obiad w restauracji 20 złotych i jesz takich obiadów 20 w miesiącu, to już po miesiącu oszczędzasz 15 razy 20, czyli 300 złotych. W rok masz 3600 złotych oszczędności.

Obiad z domu czy na mieście? W perspektywie 35 lat to 126 tysięcy złotych oszczędności, czyli pół kawalerki w Krakowie.


Polecam: 8 skutecznych porad, dzięki którym zarobisz dodatkowe 1000 złotych miesięcznie


Wróćmy do orangutanów:

Orangutan z małym orangutanem

Chcesz żeby nasze wnuki słyszały o nich historie podobne do tych, jakie my opowiadamy o dinozaurach? Ja nie. Dlatego nie kupuję żadnych produktów z olejem palmowym. I dlatego że to po prostu bardziej się opłaca!

Ostatnio aktualizowany:

Dodaj komentarz