Ile kosztuje złoto? Aktualna cena złota

Facebook

Jaka jest aktualna cena złota? I co trzeba wiedzieć, kupując złoto pod inwestycję? Tutaj znajdziesz podstawowe informacje na ten temat

Cena złota przez cały rok 2019 znajdowała się w przedziałach 1250 do blisko 1600 dolarów za uncję. Potem wystrzeliła w górę. Z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że wtedy na pewno był czas, by kupować.

A jaka jest teraz aktualna cena złota? Prawdziwa „gorączka złota” zapanowała od początku pandemii. Od marca 2020 r. cena złota nie spadła poniżej 1600 dolarów za uncję. Od lipca 2020 rzadko spadała poniżej 1800 dolarów za uncję, poza krótkim okresem w 2022 r., gdy stosunkowo szybko zanurkowała poniżej 1700 dolarów, by niemal równie szybko odbić się w okolice nowych historycznych rekordów na początku 2023 r.

Ile kosztuje złoto? Ilustracja: Sztabki złota
Źródło: pexels.com
.

Trzeba jednak pamiętać, że mówimy tutaj o cenie złota na światowych rynkach. Jeśli chcemy kupić uncję złota fizycznie, w sierpniu 2023 r. w Warszawie musimy wydać około 8100-8200 zł za jedną uncję. W szczytowych okresach dla złota w relacji do złotego, w 2020 i 2022 r. r. cena dochodziła już do ponad 9000 zł za uncję.

Ile gramów to 1 uncja złota?

Ceny złota podaje się zwykle w dolarach za uncję. Chodzi o uncje trojańskie (oz). Jedna uncja to w przybliżeniu waży 31,1 grama (tutaj przeliczysz uncje na gramy -> kalkulator).

Jak przeliczyć cenę złota na złotówki za gram? Jeśli masz cenę złota za uncję w dolarach, i chcesz ją przeliczyć „na oko” za gram w złotówkach, dzielisz razy 30 i mnożysz razy 4 (czy inne przybliżenie kursu dolara). Oto przykład: Jeśli złoto jest w cenie 1500 dolarów za uncję, a 1 dolar kosztuje 4 złote, to za 1 gram zapłacimy 200 zł. Im tańszy jest dolar, i im tańsze złoto, ty bardziej cena za 1 gram złota w złotych będzie niższa.

Ile kosztuje złoto? Aktualna cena złota (dolary za uncję) [WYKRES NA ŻYWO]:


Złoto złotu nierówne – co znaczy próba złota?

Cenę złota podaje się dla złota próby 999 (24 karaty), czyli czystego złota. Próba 999 oznacza, że jest to 99,9 proc. czystego złota. Próba 585 (24 karatów) oznacza, że mamy do czynienia z 58,5 proc. czystego złota. Takie złoto będzie stosunkowo tańsze. Próba 333 to 8 karatów i będzie oczywiście jeszcze tańsza.

Gdzie można kupić złoto?

Złoto pod tzw. inwestycję (sztabki) najlepiej kupić w renomowanym sklepie, na przykład od renomowanego sprzedawcy na Allegro. Przed zakupem warto sprawdzić, ile cena uncji w danym sklepie odbiega od obecnego kursu. A także porównać ceny w różnych punktach. W ten sposób można zaoszczędzić nawet do kilkuset złotych na uncji.

Możemy też kupić złoto m.in. w ten sposób, że będzie przechowywane dla nas w Londynie. Taką usługę oferuje np. bullionvault. Innym sposobem inwestycji w złoto jest zakup akcji np. kopalni złota czy ETF-u na złoto, czyli funduszu, który skupuje złoto i jego cena zależy od wartości posiadanego przez emitenta kruszcu.

Dla prawdziwych prepersów (osób przygotowujących się na ewentualną apokalipsę) ciekawym rozwiązaniem jest posiadanie części złota przy sobie, zakopanie części w ziemi i trzymanie jeszcze jednej porcji w Londynie. Jesteśmy wtedy zabezpieczeni nie tylko na światowy krach, ale też na, bardziej prawdopodobny, lokalny, polski kryzys 😉

Jeśli jesteśmy w sytuacji, że kupujemy złoty przedmiot z mniej pewnego źródła, warto znać te kilka prostych, domowych sposobów na sprawdzenie, czy złoto jest prawdziwe.

Dlaczego inwestuje się w złoto? Tzw. złoto pod inwestycję

Obiegowa opinia mówi, że jeśli kupuje się złoto, to raczej nie z nadzieją na krótkoterminowy zysk, tylko po to, aby zabezpieczyć oszczędności na lata.

Jak mówi stare angielskie przysłowie, za uncję złota zawsze kupi się dobry garnitur.

Złoto, jeśli mamy je przy sobie fizycznie, to nam nie wyparuje. Ten metal cechuje m.in. wyjątkowa odporność na ogień (topi się dopiero w temperaturze powyżej 1000 stopni Celsjusza). Takiej pewności nie dają z kolei ani oszczędności pieniężne, ani obligacje, ani akcje, gdy w zależności od rodzaju katastrofy na rynkach finansowych, możemy nawet stracić całość ulokowanych pieniędzy. Tymczasem złotu niestraszne są hiperinflacja, dewaluacja waluty, pożary, wojny czy upadki imperiów. Z drugiej strony jest oczywiście podatne na stanie się łupem bardziej pospolitych złodziei.

Złoto ma dodatkowo dwa bardzo poważne dodatkowe atuty:

  1. Jest drogie, więc nie trzeba się nadźwigać, by przenieść z miejsca na miejsce nawet cały swój majątek. Czego nie można na przykład powiedzieć o kilkadziesiąt razy tańszym srebrze;
  2. Jest metalem i świetnie nadaje się do zakopania w ziemi. W ten sposób przetrwa do końca świata i bardzo wiel dni dłużej.

Złoto a giełda – w co się bardziej opłaca inwestować?

Porównanie wzrostu ceny złota, srebra i indeksu amerykańskiej giełdy do 2019 r.. Kolor żółty – złoto, granatowy – Dow Jones, czerwony – S&P 500, szary – srebro. Źródło: longtermtrends.net.

Od czasów, gdy zniesiono wymienialność dolara na złoto (1971), czyli praktycznego uwolnienia ceny złota, do końca 2019 r. złoto radziło sobie lepiej niż amerykańska giełda. To znaczy, że jeśli ktoś kupił złoto w 1971, zamiast zainwestować na giełdzie, i zakopał je w ziemi, wyszedł na tym lepiej (do grudnia 2019 r., niż ktoś, kto inwestował na Wall Street. Chociaż były też momenty, gdy przewagę nad złotem zyskiwał indeks Dow Jones.

Złoto szczególnie poszło w górę w trakcie światowego kryzysu finansowego, czyli po 2007 r. Dopiero niedawno amerykańskiej giełdzie udało się „zakopać” część powstałej po kryzysie różnicy w cenach. Pocovidowa hossa sprawiła, że SP500 (stan na październik 2021 r.) „wyprzedził” w tym wyścigu złoto.

Analizując tego typu dane historyczne, trzeba jednak pamiętać, że nie mają przełożenia na wyniki osiągane w przyszłości. Ta jest nieznana i może nas na wiele sposobów zaskoczyć.

Mimo to można z nich próbować wyciągać wniosek, że jeśli nie wiesz, jak inwestować, lub nie chcesz zawracać sobie tym głowy na co dzień, inwestuj w złoto. Ustalenia ekonomii behawioralnej skłaniają z kolei do tezy, że jeśli wiesz, jak inwestować, to pewnie i tak wydaje ci się tylko, że wiesz 😉


Facebook

Dodaj komentarz