Uber Eats – zarobki. Ile można zarobić, rozwożąc jedzenie na rowerze?

Facebook

Każda osoba widząca panów z charakterystycznymi zielonymi pojemnikami Uber Eats na jedzenie może zastanawiać się, ile można z tego wyciągnąć. Oto rezultaty mojego researchu: raczej bardzo mało. Dostawca jedzenia na rowerze z Uber Eats wedle realistycznych szacunków zarabia od 5 do 14 złotych na godzinę (bez napiwków). Komentarze, że zarobki w Uber Eats to więcej niż 20 złotych na godzinę, wydają się być mało wiarygodne.

Uber Eats – zarobki. Ile można wyciągnąć z Uber Eats. Skąd mam moje dane?

„Nawet w Warszawie zarabia się maksymalnie 70 złotych dziennie (po całym dniu jeżdżenia)” – twierdzi użytkownik komentujący pod artykułem na stronach warszawa.naszemiasto.pl[1]. Pada tam absolutnie niezweryfikowana i nieprawdziwa kwota 8 tysięcy złotych zarobków miesięcznie dla rowerzysty jeżdżącego z Uber Eats. Chociaż komentujący przyznają, że na samym początku można było wykręcić więcej, to zarobki spadły, jak liczba osób dowożących jedzenie dla Uber Eats zwiększyła się.

Użytkownicy grupy UberEATS Kierowcy Dostawcy są większymi optymistami. Gdy zadałem pytanie, ile zarabiają, nie znalazła się ani jedna osoba, która by narzekała.

Uber Eats – komuś zależy, by dezinformować o zarobkach

„Ponad 21zł/h – po odjęciu wszystkich podatków i paliwa (bez amortyzacji), samochód, Trójmiasto” – pisał Paweł. „Wiele zależy też od partnera, do którego jest się podpiętym. Mój poprzedni strasznie leciał w kulki, nie potrafił odpowiedzieć na pytania, dlaczego aż tak dużo potracili mi VAT’u, itd. Od czasu zmiany jestem mega zadowolony” – dodał. „Ja jestem uczniem i mogę sobie pozwolić na 4 godziny dziennie pn.-pt., a w weekendy mogę nawet i cały dzień jeździć. Średnia to jest 25zł/h, czyli dziennie średnio 150 PLN. Licząc, że pracuje te 20 dni w miesiącu, to będzie 3000 na rękę” – napisał z kolei Rafał. Takich pozytywnych opinii pojawiło się więcej. Co ciekawe, nikt nie narzekał.

Moderacja usuwa negatywne opinie? Nie wiem. Ale w internecie jest już zdecydowanie więcej narzekania. Praktycznie pod każdą opinią mówiącą o „dwudziestu paru złotych na godzinę” dla osób jeżdżących z Uber Eats pojawiają się komentarze, że jest to absolutna nieprawda, a być może także celowe działanie marketingowców.

Uśmiechnięta kobieta i napis "mBank - owórz konto i zyskaj premię do 200 zł - założ eKonto osobiste w promocji"
200 zł a nawet do 300 zł do zgarnięcia za otwarcie konta w mBanku – szczegóły promocji po kliknięciu w link

Zarobki w Uber Eats – realnie patrząc, to może być poniżej płacy minimalnej

Licząc 70 złotych dziennie, daje to zarobki od 1400 (jeśli jeździmy 20 dni w miesiącu) do 2100 złotych miesięcznie (jeśli jeździmy 30 dni w miesiącu).

Są też długie okresy, gdy brakuje zamówień – zauważają krytycy. „Tak więc jest to zajęcie godne polecenia tylko jako dorabianie do kieszonkowego” – podsumowuje youtuber, który w lato 2018 jeździł po Warszawie z Uber Eats. Przez tydzień zarobił… 40 złotych brutto.

Polecam też: Zarobki w Glovo – Ile można zarobić? Jakie są opinie?

Zarobki w Uber Eats – reportaż „Wyborczej”

Zarobki w Uber Eats postanowił też sprawdzić dziennikarz „Gazety Wyborczej”, który w sowim tekście z lutego 2019 podkreśla bardzo ciężkie warunki pracy. Na rowerze rozwoził jedzenie od maja 2018 do lutego 2019. Jak twierdzi, legalna praca praktycznie nie ma sensu (jeśli odprowadzasz podatek). Od kurierów usłyszał, że za odebranie z restauracji dostają 5 zł, za każdy kilometr trochę ponad 1 zł, i za wręczenie klientowi około 1,5 zł. Sam za przejechanie 100 kilometrów, nie licząc dojazdów do restauracji, miał 395,69 zł przychodu. Na dłuższą metę musiałby odprowadzić jeszcze 17-19-procentowy podatek.

Uber Eats – Czy opłaca się być dostawcą? Zobacz wideo:

Edit 23.11.2019: wcześniejsze wideo zamieszczone na blogu jest już prywatne. Czy ktoś zapłacił, by go nie było na YouTube? Można tylko podejrzewać. To, które wrzucam teraz, przedstawia całkiem realistyczne kwoty (niższe niż minimalna stawka godzinowa w Polsce, czyli 14,7 zl na godzinę w 2019), ale i tak jest tam link do Uber Eats, więc też możliwe, że pokazuje bardziej sponsorowany, niż rzeczywisty obraz:

W Uber Eats się zarabia. Trzeba jednak pamiętać, że Uber trochę zjada (ang. „eats”) tutaj ciebie. Żeby się z tego utrzymać pokonuje się dziesiątki kilometrów dziennie na rowerze, co szczególnie w zimie, może być ciężkie.


Polecam: Rower w zimie. Jazda na rowerze w zimie – moje doświadczenia


Na pewno dochodzą koszty napraw i serwisowania sprzętu, a wypadałoby założyć działalność gospodarczą. Jeśli tego się nie zrobi, pozostają tzw. partnerzy, którzy biorą prowizję i nie ma się szans nawet na tę głodową ZUS-ową emeryturę ani na naszą, choć częściowo funkcjonującą, służbę zdrowia.

Są też minusy zdrowotne. Na dłuższą metę ta praca może zrujnować kolana (długotrwała jazda na rowerze) i płuca (przez wysokie zanieczyszczenie powietrza w polskich miastach).

Dlaczego tak dużo jeździ dla Uber Eats imigrantów z krajów trzeciego świata? Oto odpowiedź

Wobec tak skrajnych opinii: komu wierzyć? Najlepiej własnym oczom. Można spróbować jeździć samemu. A można próbować wyciągnąć wnioski z faktu, że na rowerach jw dużej mierze jeżdżą imigranci.

Dlaczego? Bo mało kto uznałby tę pracę za atrakcyjną na dłuższą metę? Natomiast dla mieszkańca Bangladeszu, gdzie średnia miesięczna pensja w stolicy kraju plasuje się w granicach 150 dolarów miesięcznie[2], może to być bardzo atrakcyjna oferta.

Warto zauważyć, że skutery, którymi zwykle jeżdżą, to straszne kopciuchy. Gdyby stać było dostawców na ciut lepsze warunki pracy, pewnie by sobie je sprawili… Czy nie?

Głośna była ostatnio na Twitterze  dyskusja o tym, czy rozwozić jedzenie „powinni Polacy a nie imigranci”[3]. W ogóle pewnie by nie powstał temat, gdyby uczestnicy debaty orientowali się w realnej wysokości stawek za godzinę jazdy rowerem dla Uber Eats. Czy to w godzinach szczytu, czy w śniegu, czy w upale, czy to w smogu. Mogą być tak niskie, że żaden Polak na dłuższą metę nie będzie się tego trzymał jako realnego źródła dochodów.

Uber Eats a wykorzystywanie ludzi

Nic dziwnego, że wobec warunków pracy i wysokości zarobków pojawiają się skrajne głosy.

Niektórzy nazywają nawet Ubera „zalegalizowanym niewolnictwem”[4]. Sama firma zdecydowanie zaprzecza. W Wielkiej Brytanii zdecydowała się na współpracę z organizacjami walczącymi ze współczesnymi formami zniewolenia pracowników[5]. Czy u nas też wesprze podobną organizację? Na razie tego nie zrobiła.


Polecam: 8 skutecznych porad, dzięki którym zarobisz dodatkowe 1000 złotych miesięcznie


Masz swoje doświadczenie z Uberem? Podziel się nim w komentarzach

Facebook

6 komentarzy do wpisu „Uber Eats – zarobki. Ile można zarobić, rozwożąc jedzenie na rowerze?”

  1. Najefektywniejszą i najwygodniejszą opcją transportu jest samochód, najlepiej taki, który mało pali. Skuter lub motocyckl też są w miare ok, ale w samochodzie możemy sobie wygodnie usiąść, czy nawet położyć się, żeby odpocząć jeśli chcemy jeżdzic wiele godzin, można wygodnie zjeść, nie pada na nas deszcz śnieg i nie doskwiera nam zimno. Jazda rowerem to zapierdziel i niekoniecznie tak zdrowy jak mógłby się wydawać, jazda dla zdrowia mogłaby trwać parę godzin, ale nie 5-10 godzin, to już jest zajeżdzanie organizmu, wiem coś o tym.

    Odpowiedz
    • W zimę owszem i jesień także polecam samochód, ale jak ktoś umie jeździć rowerem że się nie spoci nawet po paru h jazdy i to także pod górki oczywiście to zarobi bardzo dużo jeśli zna się na aplikacji itp co robić by mieć więcej zleceń itp… tego oczywiście nikt ci nie powie, to jest biznes… Są co mają ciężko 5-10zł na godzine netto, a są tacy co mają nawet 20-30 a nawet więcej na godzine, ale fakt to zależy też jak szybko przygotują jedzenie itp itd że czasem faktycznie nie jest to zależne od nas, ale jak już od razu przygotują to wtedy się zarobi i to powyżej średniej…

      Odpowiedz
  2. Zapraszam do rejestracji nowych dostawców na stronie zostandostawca.pl, z tym kodem e5cff5 dostaniesz na start 100zl, oczywiście jeżeli zrobisz w miesiącu 25dostaw(ja robiłem osobiście więcej w dzień, więc raczej nie ma opcji by się nie udało)

    Odpowiedz
    • Więcej niż 25 dostaw w 1 dzień zrobiłeś? hahaha…musisz być srogo je…nięty, jeżeli myślisz, że ludzie w to uwierzą XD

      Odpowiedz
  3. Witam, to jest biznes, znaczna większość ludzi samodzielnie myślących będzie mówić każdemu że gówno itp się zarabia, a trzeba tak naprawdę sprawdzić po sobie a nie jak ciemnogród wierzyć na słowo każdemu… Ja od siebie powiem że jestem leniem a i tak potrafiłem wyciągnąć 200+zł dziennie i to rowerem i dodatkowo przez 6-7h tylko……….. a realnej pracy nie wiem może 3-4h…, jest wiele ciemnogrodów jak nie znaczna większość co prawie wogle nie zna się na aplikacji i potem płacze jakie to ma niskie zarobki…, od siebie powiem tak, osoba nie myśląca samodzielnie nawet z 5zł/h ma problem , a osoba myśląca daje radę zwykłym rowerem i to bez pocenia się te 20-30zł netto na godzine więc…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz