Komunikacja po Warszawie. Tańszy sposób na przejazd niż metro

Facebook

Oto ciekawa opcja dla osoby, która przyjechała do Warszawy i chce zaoszczędzić na biletach na autobus czy metro – rowery Veturilo.

Warszawa - centrum miasta o zachodzie słońca

Kraków – Warszawa: szybkie porównanie cen w komunikacji miejskiej

Jeśli jesteście warszawskimi fanami pojedynku Kraków vs. Warszawa mam dla Was argument za wyższością nowej stolicy od starej: 20-minutowy normalny bilet na autobus/metro/tramwaj kosztuje 3,40 PLN, a 75-minutowy – 4.40 złotego[1].

Dla porównania w Krakowie 20-minutowy to 2,80, ale 40-minutowy to 3,80, a 60-minutowy – 5 złotych[2]. Jeśli porównamy różnice w zarobkach wychodzi taniej. A w Warszawie jest jeszcze karta Warszawiaka, która umożliwia tańsze przejazdy osobom, które płacą tutaj podatki…

Widać, że Warszawa stara się wspierać osoby, które muszą dalej dojeżdżać do pracy, a Kraków…No nie wiem, co robi. Ale na pewno fanpejdż Kraków nie da się na razie nie ma powodów do obaw. Będzie miał co publikować jeszcze przez długi czas!

Taniej niż autobusem po Warszawie: Veturilo – Warszawski Rower Publiczny

W Warszawie Jest jednak jeszcze tańsza opcja niż bilet na autobus: rowery Veturilo – Warszawski Rower Publiczny. Wypożyczalnie są dosłownie wszędzie, a przejazd do 20 minut jest zupełnie za darmo[3]. Godzina jazdy kosztuje złotówkę, a dwie – 4 złote. Trzecia godzina to 5 złotych, a każda następna 7.

Gęste rozmieszczenie stacji z rowerami i darmowe 20 minut za przejazd oznacza, że odpowiednio planując, możemy opracować system, który pozwoli darmowy przejazd przez praktycznie całe miasto. Może to zaskoczyć użytkownika krakowskiego Wavelo, który przyzwyczajony jest do opłaty 17 groszy za minutę[4].

Rowery Veturilo – czy da się tym jeździć?

Rower Veturilo

Rower Veturilo. Fot. Tomasz Kuran (CC BY-SA 3.0)

Rowery Veturilo to nie jest duży komfort jazdy, ale da się na nich jechać. Wiadomo, że rower do wypożyczenia musi spełniać warunek bycia praktycznie niezniszczalnym i te rowery spełniają ten warunek, ale kosztem komfortu jazdy. Jest to ciężki pojazd. Dla mnie dużym minusem okazała się kontra. Sprawia, że jadąc z górki, sam sobie niechcący hamuję.

Pewnie Verturilo mogłoby też swoją flotę częściej serwisować. Jeden z rowerów, który wypożyczyłem, miał problem ze skrętem w lewo, a wszystkie były dosyć rozklekotane.

Plus to dzwonek na rączce w stylu rowerów holenderskich, który jest naprawdę łatwy w użyciu i bardzo głośny.

Ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby! A jakie są Wasze doświadczenia z Veturilo? Czy macie jakieś inne pomysły na jeżdżenie (tanio) po Warszawie? Piszcie w komentarzach!

Facebook

Dodaj komentarz